niedziela, 10 stycznia 2016

Różowy miś w szaliku


Nie zaglądałam tutaj od dawna... Zupełnie nie miałam czasu na robótki, ani chyba też ochoty. Kilka maskotek zaczęłam przed Świętami, ale po prostu nie szło. Teraz nadszedł odpowiedni moment. Gdy trzeba się trochę zresetować i zrelaksować, to nie ma dla mnie lepszego rozwiązania. Nagle prace wykończeniowe stały się szalenie łatwe.
Dzisiaj prezentuję pierwszy wynik kiepskiego nastroju;) Miś ma trochę ponad 30cm długości i zrobiłam go z włóczki Gemini (150g). Kupiłam ją przypadkiem i wydała mi się świetnym materiałem na misia. Jednak okazała się długą i niełatwą drogą. Jest bardzo cienka i robótka nie miała końca! Może to jednak jedynie moje wrażenie. Mimo wszystko warto było się pomęczyć:)
Miś ma "zamontowane" bezpieczne oczy i nosek oraz "stawy". Muszę jednak przyznać, że nie jestem fanką "stawów". Ciężko jest mi trafić w odpowiednie miejsce, a ma się tylko jedną szansę!;) 
Pozdrawiam!:)








3 komentarze:

  1. Kolejne mistrzostwo !!! Uwielbiam oglądać Twoje prace ;) Tak trzymać czekamy na więcej ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie kolejna praca. Nie mogłam się doczekać. Pięknota

    OdpowiedzUsuń