sobota, 31 października 2015

Zimowy miś na szydełku


Zauważyłam ostatnio, że moje misie zaczęły rosnąć;) Ten ma około 42cm i zabrał mi trochę czasu. Zaopatrzyłam się w końcu w zaciskowe oczy i noski, żeby misie były bezpieczniejsze, ale i trwalsze. Muszę przyznać, że założenie ich ułatwia sprawę i jest dużo przyjemniejsze niż przyszywanie guzików czy też innego rodzaju oczek.
Użyłam włóczki mira, mordkę jak zwykle sfilcowałam. Sweterek w reniferki po prostu uwielbiam! Efekt bardzo mi się podoba:)
Pozdrawiam!

Miś zrobiony na szydełku



czwartek, 17 września 2015

Mixed media - okładki

W sklepie z materiałami do robótek ręcznych zauważyłam zeszyt wykonany ciekawą techniką. Dowiedziałam się wtedy o mixed media i choć podeszłam do sprawy na dystans, dzisiaj już nie mogę się doczekać kolejnych zeszytów.

Tak wyglądała baza:














Taki natomiast uzyskałam efekt końcowy:






Wykorzystałam m.in.: decoupage, tasiemkę różową, gładź szpachlową, siateczkę z kwiatów (do zrobienia struktury kratki), stemple, koronki, farby tempera, akryle, wycinankę, brokat, koraliki i inne ozdoby znalezione w domu. Na koniec zabezpieczyłam okładki medium żelowym do akryli.

Cudowny relaks, no i z przyjemnością będę się z nich uczyła:)

Pozdrawiam!






środa, 9 września 2015

Papierowa wiklina

Gdy dowiedziałam się co można zrobić z bezużytecznymi gazetkami reklamowymi... pomyślałam: Genialne!

Koszyki na zdjęciach zrobiłam metodą papierowej wikliny. Nie są idealne (bo to moje pierwsze kroki), jednak są niezastąpione w pokoju dziecięcym. Koszyk taki jest zaskakująco sztywny i trzyma się dzielnie mimo wielu różnych ekscesów;) 
Co najważniejsze jest za darmo:)
Koszyki pomalowałam resztkami farb, które zostały po wykończeniu ścian, dzięki czemu świetnie zgrywają się z całością.

Pozdrawiam!:)



sobota, 15 sierpnia 2015

Miś w portkach

Zrobiłam tego misia już jakiś czas temu, ale nie było czasu na zdjęcia. Bardzo go lubię i już mi się pali szydełko do następnego, niestety brak czasu umiejętnie je gasi...
Pozdrawiam serdecznie! :)






niedziela, 19 kwietnia 2015

Roczny miś

Przez długi czas nie miałam czasu na szydełkowanie. Zaraz po egzaminie, który był tego powodem, pierwsze wolne chwile wykorzystałam na przyjemności:) Efektem jest ten oto miś. Wykonałam go z myślą o moim chrześniaku, który już niedługo skończy roczek:) 
Mam nadzieję, że już niebawem zdołam zrobić coś nowego. 
Pozdrawiam serdecznie!






środa, 4 lutego 2015

Lalka na szydełku

Zrobienie jej zabrało mi chyba ze dwa miesiące, ale było warto:) Brak czasu... Ciągłe obowiązki źle wpływają na natchnienie do robótek. Jednak udało się! Chwile zwątpienia i mozolne szukanie rozwiązań były warte efektu.  Lala ma 60cm i jest cuuuuuudowna!!!! Kocham ją:)








wtorek, 27 stycznia 2015

Sweterek w renifery

Muszę pochwalić się sweterkiem, który synek dostał w prezencie od mojej mamy. Wzór jest z norweskiej gazetki z robótkami na drutach. Dla mnie to dzieło sztuki i aż szkoda mi go zakładać bobasowi, który wiecznie chodzi czymś umorsany;) 



niedziela, 4 stycznia 2015

Miś Patryczka

To na razie ostatni z kolekcji miśków. Uparłam się na zrobienie lalki i od jakiegoś czasu ją męczę;) Przeliczyłam się z gabarytami i nie jest to wcale szybka robótka. Chyba lalki nie będą moim konikiem, ale bardzo jestem ciekawa efektu. Niestety do kwietnia muszę zarzucić szydełko i druty i wykorzystać ten czas na bardziej niezbędną sprawę... Chociaż wiem, że zapewne znajdę chociaż chwilkę na małą plątaninkę;) 

Pozdrawiam serdecznie!

Ps. Muszę wtrącić, że obrazek w tle to inwencja taty:) Prezent na zeszłoroczny dzień mamy! Nigdy nie dostałam piękniejszego podarunku i bardzo go cenię. Stópki bobasowi domywałam długo z akwarelek i cieszę się, że nie widziałam samego momentu produkcji, hehe;) 



Śpiworek dla niemowlaka

Ten śpiworek powstał w zeszłym roku. Przyjechałam w odwiedziny do mamy na cały miesiąc. Podróżowałam sama z bobasem, więc bagaż był ograniczony do minimum. W domu u mamy czekał zastępczy wózek... Bez śpiworka. Mogłam go kupić, ale my nie lubimy prostych rozwiązań:) Wygrzebałyśmy gdzieś zalegający materiał, zamek pamiętający chyba jeszcze moje dzieciństwo i starą flizelinową podszewkę do płaszcza. Ja przekopałam internet za pomysłem na naszywkę, gdy mama już docinała elementy śpiworka! Znaleziony wzór z filcu wykonałam z niekrytą radością:) Efekt  był oryginalny i bardzo mi się podoba:) Śpiworek ten rozweselił nam kilka pochmurnych dni.