czwartek, 22 maja 2014

Miś w pieluszce

Tego misia robiłam ponad miesiąc. Nie dlatego, że był skomplikowany, ale dlatego, że jako pracująca mama mam bardzo ograniczony czas na przyjemności w składzie jednoosobowym:) Przyszedł moment, w którym wręcz musiałam chwycić szydełko, bo chyba robótki ręczne to to, co mnie relaksuje najskuteczniej. Wykorzystałam czarny moher. Najpierw wyszedł strasznie paskudny miś... Brązowe oczy nie pasowały do czarnego. Nie miałam pomysłu na ubranko... "Skończyły mi się pomysły!" Pomyślałam. Wystarczyła jednak chwila spokoju i wszystko poskładało się w całość:) Rozjaśniłam oczka białym filcem, pyszczek sfilcowałam na szaro, zakręciłam loczka. Stópki zrobiłam jak buciki dziecięce i pozaszywałam je tak, żeby nadać im kształt przypominający łapki niedźwiadka. Przydał się też róż do policzków i cienki pędzelek. Wpadłam na pomysł smoczka! Mąż wymyślił pieluszkę:) No i wyszedł idealny bobas! Szczerze mówiąc na żywo jest dużo ładniejszy i ma naprawdę urzekające spojrzenie:) Popatrzyć zadowolonym okiem na efekt końcowy- bezcenne.

Miś na szydełku ze smoczkiem


























bobas

czwartek, 8 maja 2014

Mała odmiana, czyli wazon origami 3d

Origami 3d jest hobbym mojej mamy:) Tworzy ona różności, począwszy od mis, poprzez papugi, czy pawie, po wazony wszelakich wielkości, itp. Jestem pod wrażeniem jej wielkiej cierpliwości względem składania elementów oraz wielokrotnego budowania i rozbierania wyrobu w celu poprawienia! Jest w tym zdecydowanie pasja:) Mnie tak chyba nie wciągnęło... Może przez kategoryczny brak czasu. Mam wrażenie, że nie mam szczęścia do tego rodzaju twórczości. Gdy pierwszy raz kończyłam składać ten wazon, z radością pochwaliłam się nim mamie przez skypa! Na monitorze widziałam zbliżone wielkie oko penetrujące obraz ekranu! Mama patrzyła z niesmakiem. Okazało się, że zrobiłam wazon "na lewą stronę". Musiałam rozbierać:/ Za drugim podejściem, okazało się, że za luźno go składam i jest przez to zbyt "gibki"... Rozbierałam!!! Za trzecim razem udało się z "drobną" pomocą mamy. Tym razem nie dopuszczałam najmniejszej okoliczności rozbierania!! Udało się i byłam baaaaardzo dumna!:) Jednakże moje szczęście nie trwało długo... Pewnego dnia odkryłam, że w nieznanych mi okolicznościach został zniszczony. Ktoś niefortunnie uniósł go, rozwarstwiając środek. Nie da się opisać co czułam. Musiałam rozbierać!!!!!:O Teraz powoli dojrzewam i naprawiam... Po raz ostatni! A tylko dlatego, że jest po prostu cudowny!:)
Wykonany został w formie recyklingu z gazetek reklamowych. Najważniejsze, że powstał zupełnie za darmo!!!:) Inspirowałam się oczywiście radami mamy, ale także tym filmikiem:
https://www.youtube.com/watch?v=-smbdTYS3Hk
Moduły składa się tak: https://www.youtube.com/watch?v=GS0tMsvXuXQ
Mój wazon ma dno, a jeśli chodzi o rozmiar, to na jeden rząd wchodzą ok 94 elementy:) Na koniec polakierowałam go i przewiązałam szyjkę wstążeczką. Jeśli na twojej komodzie leży masa magazynów, czy gazetek reklamowych, bierz się do roboty!;)


wazon origami 3d


wazon origami 3d