środa, 12 marca 2014

Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Pierwszy miś został wykonany z bliżej nieokreślonej włóczki. Mama wykopała coś surowego i szorstkiego. W palce wbijały się jakieś zagubione w spleceniu plewa. Babcia już od dawna zarzuciła swoje robótki, gdyż palce już nie takie sprytne jak kiedyś. Ma jednak jeszcze pochowane włóczki z czasów swojej świetności. Tam też wynalazłam ideał! Białe i kosmate! Niewiele, ale starczyło. Tak też powstał mój pierwszy samodzielny miś!:)


Mój pierwszy samodzielnie wykonany miś


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz